Za prąd lub telefon zapłacisz w kantorze.
Dziennik Zachodni, Pieniądze, 17 Kwiecień 2008
Kantory wymiany walut coraz częściej stają się miejscami, w których klienci mogą zapłacić za prąd, doładować telefon czy zrobić przelew. Często znajdą w nich też monety kolekcjonerskie. Właściciele punktów wymiany walut próbują tymi sposobami ratować swój biznes, który kuleje m.in. z powodu mocnego złotego.
Wczoraj dolar osiągnął kolejny historyczny dołek. Płacono za niego już zaledwie 2,15 zł i nic nie wskazuje na to, by amerykańska waluta miała szybko się odbić.
We właścicieli punktów wymiany walut uderza nie tylko mocny złoty, ale także coraz powszechniejsze transakcje elektroniczne i perspektywa wejścia Polski do strefy euro. Dlatego popularni niegdyś cinkciarze dzisiaj zamieniają się w pośredników finansowych i numizmatyków.
Jerzy Gidelski prowadzi kilka kantorów we Wrocławiu. Opowiada, że jeszcze w 2000 r. jeden kantor w dobrej lokalizacji mógł przynieść właścicielowi nawet 30 tys. zł zysku netto miesięcznie. Dzisiaj to około 5 tys. zł. Do tego coraz trudniej kupić walutę.
- Wiele osób liczy na to, że mocny złoty niedługo osłabnie i dlatego teraz nie chcą sprzedawać pieniędzy zarobionych za granicą - mówi Jerzy Gidelski.
Dlatego kantorowcy zaczęli na gwałt szukać nowych sposobów zarobkowania, by nie wypaść z rynku. - Coraz więcej, zwłaszcza małych kantorów, handluje monetami, oferują także pośrednictwo finansowe - wylicza Michał Franczak ze Stowarzyszenia Właścicieli Kantorów i Lombardów. Właściciele kantorów przystępują m.in. jako partnerzy do spółki Kantor Polski, która oferuje tego typu usługi. - Gdy zaczynaliśmy działalność trzy lata temu, współpracowało z nami 10 kantorów. Obecnie jest ich ponad 100 i ta liczba z miesiąca na miesiąc rośnie - mówi Monika Łada, dyrektor ds. operacji finansowych z Kantoru Polskiego. - Dajemy im pełne wyposażenie i szkolimy.
Obok zrobienia przelewu w kantorach coraz częściej można kupić monety kolekcjonerskie. Jest jednak niemal pewne, że liczba punktów wymiany walut zacznie systematycznie spadać.
Beata Sypuła, Łukasz Pałka - POLSKA Dziennik Zachodni
Od przelewów i wymiany walut do sprzedaży kredytów.
Gazeta Giełdy Parkiet, Banki, 09 lipiec 2005
Na krajowym rynku jest coraz więcej firm działających w sektorze finansowym. Te, które mają kilkadziesiąt albo kilkaset placówek, są dla banków i firm ubezpieczeniowych cennym uzupełnieniem własnej sieci dystrybucji.
Przykładem są firmy zajmujące się przyjmowaniem opłat. Największy gracz w tym segmencie - Punkt Finansowy Mieszko z Białegostoku - dysponuje siecią 300 punktów. MilaMedia z Koszalina, działająca jako Polska Sieć Opłat Grupa Inkaso, ma niemal 200 placówek. Ile jest niewielkich firm, dysponujących kilkoma punktami, w których są przyjmowane opłaty - nie wiadomo.
Jakie dochody przynosi taka działalność? W sieci PF Mieszko przychody sieci można szacować na ok. 700 tys. zł miesięcznie. MilaMedia nie zarabia na bieżącej działalności punktów swojej sieci. Utrzymuje się z wpłat od osób otwierających nowe punkty tej sieci. Każda płaci kilka tysięcy złotych. W skali kraju pokaźna jest również sieć kantorów. Według danych NBP, w końcu ub.r. było ich niemal 3,7 tysiąca. Przez rok przybyło niemal 200. - Ponieważ obserwujemy, że w ciągu roku wielu przedsiębiorców zawiesza na pewien czas działalność kantorową - we wszystkich lub w poszczególnych kantorach, a następnie niektórzy z nich wznawiają działalność, przyjąć można, że liczba kantorów w Polsce oscyluje w granicach 3,5 tys. - przekazało nam biuro prasowe NBP.
Kredyty i polisy
Teraz szefowie firm, które dotychczas przyjmowały do realizacji tylko zlecenia płatnicze, myślą o poszerzeniu oferty. - Już w lipcu w pierwszych naszych punktach rozpocznie się sprzedaż kredytów - poinformował Bartłomiej Urbanowicz, właściciel i szef PF Mieszko. Z czasem w placówkach należących do firmy będzie można kupić również produkty ubezpieczeniowe, wypłacić gotówkę.
Czy kantory można wykorzystać do dystrybucji usług finansowych innych niż kupno albo sprzedaż walut? Przykładem jest spółka Kantor Polski, założona przez właścicieli największych kantorów (kilkuprocentowy udział w niej ma giełdowy Gant). Teraz w sieci jest 80 kantorów (i 50 firm zajmujących się sprzedażą kredytów konsumpcyjnych). Kantory należące do sieci zajmują się przekazami pieniężnymi, usługami płatniczymi i sprzedażą kredytów. Według Bogdana Dittmera, prezesa KP, po pół roku obecności firmy na rynku obsługuje ona miesięcznie przekazy Western Union na kwotę ok. miliona dolarów. - Chcemy, by w końcu roku w naszej
sieci było 200 kantorów. W ciągu kilku lat powinno się w niej znaleźć kilkaset punktów - powiedział B. Dittmer.
W stronę banku?
Jak widzą przyszłość szefowie samych firm? Według B. Urbanowicza, PF Mieszko chciałby zajmować się outsourcingiem obsługi płatności w bankach. Co czeka kantory? - Nasz punkt docelowy trudno określić. Możliwe, że w dalszej przyszłości pójdziemy w kierunku licencji bankowej, ale nie jest to przesądzone - powiedział B. Dittmer.
Pomysł na kantory Usługi finansowe. Banki witają nowego pośrednika.
Puls Biznesu, Z kraju, 20 grudnia 2004
Kantory wchodzą na rynek usług bankowych. Na razie zdecydowało się na ten krok pięćdziesiąt, ale może być ich pięćdziesięciokrotnie więcej.
Dziś rusza Kantor Polski (KP), nowy pośrednik na rynku usług finansowych, którego akcjonariuszami jest 20 kantorów.
- Dysponujemy kapitałem wysokości 875 tys. zł, ale wraz z rozwojem spółki przeprowadzimy emisję akcji aby udziałowcami mogły zostać kolejne placówki - mówi Bogdan Dittmer, prezes KP.
Zmiana profilu
Inicjatorem KP jest Stowarzyszenie Kantorów i Lombardów w Polsce (SKiLP), reprezentujące ponad 2,5 tys. punktów wymiany walut. To potencjalni kandydaci do świadczenia usług finansowych.
- Rynek wymiany walut się zawęża. Powodem jest kurczenie się szarej strefy, popularyzacja kart płatniczych oraz spadek kursu dolara i euro.
Dlatego postanowiliśmy poszerzyć ofertę o nowe usługi. Kantory mają ogólnopolską sieć, doświadczone w obrocie finansowym kadry systemy zabezpieczeń obrotu gotówką - wylicza atuty Zbigniew Franczak, szef SKILR Sprzedaż produktów finanso wych rozpoczyna 50 kantorów w największych miastach Polski. W przyszłym roku sieć powiększona zostanie do 200 punktów.
Wielu chętnych
Kantor Polski będzie rozwijał usługi we współpracy z bankowymi partnerami. Obecnie sprzedaje kredyty konsumpcyjne i gotówkowe CitiFinancial, spółki finansowej Banku Handlowego. Dzięki umowie z Western Union oferuje przekazy zagraniczne. Na razie rozliczane są w złotych, ale w przyszłości będą również w dolarach. W kantorach należących do sieci KP będzie można także dokonać wszelkich opłat, np. za światło, gaz, telefon itp. Usługi spółka ma prowadzić z BRE Bankiem. Natomiast towarzystwo życiowe Nordea przygotowało do sprzedaży w tej sieci proste produkty ubezpieczeniowe. Inteligo, spółka bankowości internetowej PKO BP, chce z kolei, aby KP sprzedawał w jej imieniu konta dla osób fizycznych i rachunki dla małych i średnich firm.
Beata Tomaszkiewicz
Kredyt w kantorze.
Rzeczpospolita, EKONOMIA I RYNEK, 18 grudnia 2004
Właściciele kantorów, decydując się na pośrednictwo finansowe, chcą uniknąć bankructwa.
Od poniedziałku w 50 kantorach w całej Polsce będzie można wziąć kredyt, ubezpieczyć się na życie, opłacić rachunki i przesłać pieniądze w kraju i za granicę. Właściciele kantorów założyli firmę, która będzie pośredniczyć w sprzedaży produktów finansowych.
- Kantory mają grupę własnych klientów, którzy zwykle niechętnie korzystają z usług banków Chcemy ten potencjał wykorzystać. W pierwszej kolejności im będziemy oferować produkty finansowe - mówił wczoraj na konferencji prasowej Bogdan Dittmer, prezes spółki Kantor Polski.
W kantorach będą sprzedawane kredyty i polisy na życie. Spółka Kantor Polski będzie współpracować z CitiFinancial (firma należy do Banku Handlowego), Nordea Zycie, Grupą BRE Banku, a także z Inteligo oraz Western Union. Właścicielem nowego pośrednika finansowe go jest 23 właścicieli kantorów Wyłożyli oni na ten cel 875 tys. zł.
Do pośredniczenia w sprzedaży kredytów czy ubezpieczeń jest przy gotowanych 50 kantorów Na koniec przyszłego roku ma ich być trzy lub cztery razy więcej. - Będziemy się koncentrować na dużych miastach, bo tam jest najwięcej kantorów Te, które zajmą się pośrednictwem, muszą mieć odpowiednią powierzchnię, przynajmniej dwa stanowiska - tłumaczy Bogdan Dittmer.
Zarząd spółki nie chciał zdradzić żadnych planów dotyczących wielkości sprzedaży Właściciele kantorów, decydując się na pośrednictwo finansowe, chcą uniknąć bankructwa. Od momentu wprowadzenia euro w Unii Europejskiej liczba kantorów się zmniejsza i będzie nadal malała. - Maleją też obroty w kantorach. Coraz więcej klientów kupuje waluty w bankach - mówi Zbigniew Franczak, prezes Stowarzyszenia Kantorów i Lombardów w Polsce. - Dlatego chcemy wykorzystać to, co mamy czyli dobre lokalizacje, odpowiednie zabezpieczenia do przechowywania gotówki i wyszkolonych pracowników.
Eliza Więcław
KOMENTARZ
Po kredyt do kantoru
Właściciele kilkudziesięciu kantorów walutowych chcą przekształcić je w sieć placówek zajmujących się pośrednictwem finansowym. Inicjatywa ta jest modelowym przykładem reagowania z wyprzedzeniem na spodziewane zmiany na rynku. Wprawdzie kantory mają już za sobą złote czasy, ale widmo bankructwa zajrzy im w oczy dopiero za kilka lat, kiedy euro zastąpi złote w portfelach Polaków. Dlatego rozszerzenie już teraz oferty na nowe produkty finansowe jest strzałem w dziesiątkę. Argumentów za powodzeniem przedsięwzięcia jest wiele. Kantory zwykle mają dobre lokalizacje, Polacy biorą coraz więcej kredytów, rośnie popularność innych produktów finansowych, a banki szukają nowych kanałów dystrybucji. Właściwie można się tylko zastanawiać, dlaczego nikt nie wpadł na to wcześniej.
Waldemar Grzegorczyk
Nowe życie kantorów.
Gazeta Wyborcza, Gospodarka, 18 grudnia 2004
Właściciele kantorów szukają pomysłu na przetrwanie. Założyli ogólnopolską sieć Kantor Polski i zamierzają się zająć sprzedażą kredytów, ubezpieczeń i transferami gotówki.
Chociaż według różnych szacunków w Polsce działa jeszcze ok. 2,5-3 tys. kantorów, ich przyszłość rysuje się w ciemnych barwach. Obroty systematycznie spadają. - To dlatego, że coraz większa część obrotu pieniędzmi odbywa się bezgotówkowo, a ludzie rzadziej trzymają swoje oszczędności w walutach - wylicza Zbigniew Franczak, prezes Stowarzyszenia Właścicieli Kantorów i Lombardów zrzeszającego ok. 200 najbardziej aktywnych przedstawi cieli tej branży.
Jeszcze kilkanaście lat temu, na początku reform w Polsce, kantory były żyłą złota. Na sieci punktów wymiany walut zbił fortunę m.in. Aleksander Gawronik, który otworzył sieć kantonów tego samego dnia, gdy weszło w życie prawo dewizowe zezwalające na wymianę walut. Kantory kwitły, dopóki częścią gospodarki była potężna szara strefą a nasi biznesmeni robiący interesy za granicą przewozili utarg głównie w walizkach wypełnionych dolarami.
Teraz w obliczu nadchodzącej unii walutowej i zamianie złotych na euro, co ostatecznie może przesądzić o upadku kantorów, ich właściciele szukają ratunku w rozszerzaniu działalności o inne usługi finansowe. Powołali spółkę Kantor Polski skupiającą 30 lokalnych sieci kantorów. Pod wspólną marką łatwiej nam będzie wejść na rynek pośrednictwa finansowego - tłumaczy prezes Franczak. W kantorach chce sprzedawać m.in. kredyty gotówkowe, polisy ubezpieczeniowe, ułatwiać opłacanie rachunków, pośredniczyć w międzynarodowych transferach gotówki.
Na razie sieć obejmuje ok. 60 placówek zlokalizowanych głównie w dużych miastach. Bogdan Dittmer z zarządu firmy planuje, że wciągu roku ich liczba urośnie do 150-200 kantorów. Dzięki temu Kantor Polski stałby się jedną z największych sieci pośrednictwa kredytowego. Nowa sieć będzie musiała walczyć z należącymi do banków potężnymi pośrednikami kredytowymi (Lukas, Cetelem, Zagiel oraz niezależnymi sieciami takimi jak Expunder czy Open Finance.
Dyr. Dittmer liczy na to, że klientów przekona większa dostępność kantorów niż innych pośredników. Niektóre są czynne codziennie przez całą dobę. Pomóc ma też renoma punktów wymiany walut- większość działa na lokalnych rynkach od wielu lat i klienci łatwiej będą mogli im zaufać niż znikającym z dnia na dzień prywatnym agencjom finansowym. - Liczymy przede wszystkim na dotychczasowych klientów kantorów, a także na tych, których zniechęciły banki pozbywające się obsługi gotówkowej przez- narzucanie wysokich prowizji - dodał Dittmer.
Kantor Polski podpisał już pierwsze umowy z bankami. W dziedzinie kredytów gotówkowych partnerem strategicznym będzie CitiFinancial, pośrednik kredytowy należący do Citibanku Handlowego. W dziedzinie płatności za comiesięczne rachunki sieć współpracuje z BRE Bankiem, a jeśli chodzi o ubezpieczenia na życie, to w kantorach będzie można kupić tylko polisę Nordei. W ofercie - to odróżnia Kantor Polski od innych pośredników finansowych - są też gotówkowe transfery zagraniczne realizowane wspólnie ze światowym potentatem Western Union.
Szefowie Kantoru Polskiego podkreślają, że chcą sprzedawać przede wszystkim bardzo proste usługi finansowe. - Ale z czasem będziemy zwiększać paletę dostępnych produktów, coraz bar dziej przekształcając kantory w swego rodzaju "kioski" usług finansowych- obiecuje dyr. Dittmer.
Maciej Samcik
Do kantoru po kredyt i ubezpieczenie.
PAP, 17 grudnia 2004
W przyszłym tygodniu zainauguruje działalność nowy pośrednik finansowy Kantor Polski SA, wykorzystujący sieć kantorów walutowych do sprzedaży m.in. kredytów, ubezpieczeń, a także realizacji płatności.
- Chcemy przekształcić kantor wymiany walut w kantor obrotu finansowego - powiedział w piątek dziennikarzom prezes KP Bogdan Dittmer. Spółka KP została założona w kwietniu 2004 r. z kapitałem zakładowym 875 tys. zł. Akcjonariuszami jest 23 właścicieli kantorów. Jak zapowiedział Dittmer, powiększenie tego kapitału odbędzie się poprzez kolejne emisje akcji.
Dittmer uchylił się od odpowiedzi na pytanie o prognozy finansowe dla sieci.
- Mamy swoje prognozy, ale jest duża konkurencja. Będziemy mieli pewność szacowania naszych wyników po pierwszym kwartale działalności - powiedział.
KP zrzesza ok. 50 kantorów, głównie w większych miastach (m.in. Warszawa, Wrocław, Szczecin, Gdańsk) i w niektórych mniejszych (np. Włocławek, Mielec, Chrzanów).
- Planujemy, że będziemy mieli łącznie ok. 150-200 placówek w przyszłym roku - zapowiedział dyrektor sprzedaży KP Sławomir Błażewicz. W placówkach KP we współpracy z bankami będą udzielane kredyty konsumpcyjne (pożyczki gotówkowe i kredyty konsolidacyjne), realizowane usługi płatnicze, w tym m.in. opłaty za domowe rachunki. W planach jest także realizowanie międzynarodowych transferów pieniężnych, sprzedaż polis na życie oraz zakładanie kont bankowych dla osób indywidualnych i przedsiębiorców.
Powyższe artykuły zostały zamieszczone w serwisach większości portali internetowych m. in: onet.pl, gazeta.pl i innych.